Craft it!
31.October.2011 22:53 comment(0)
Przesunięcie wskazówki godzinę do tyłu oznacza nic innego jak noc w środku dnia :(
Gdy robi się ciemno już o 5 i z każdym dniem coraz szybciej to nie pozostaje nic innego jak wieczorne szukanie-znajdowanie inspiracji na kolejne dni, by korzystając ze słonecznej jeszcze pogody szyć w świetle dziennym.
I tak dziś, w sumie to nie dziś- już jakiś czas wcześniej znalazłam. Dziś przeczytałam cały od deski do deski a raczej od blogu do blogu Blog który naładował moje zbiorniki inspiracji na najbliższe kilka dni.
Nic tylko szyć, szyć szyć i tworzyć nowe projekty w głowie, przekładać to najpierw na papier, następnie na tkaninę by w ostateczności wziąć do ręki gotową rzecz. To w szyciu jest najlepsze. Proste kilka szwów i po chwili (czasem po dłuższej) masz już to co chwilę wcześniej było tylko w głowie!!
:)
Linkrozpierdol wszystko i zobacz jak to będzie wyglądało - a nóż spodoba ci się!!
23.August.2011 21:30 comment(0)
Do tej pory szczęście zajmowało miejsce numer jeden w temacie rozkmin nad życiem.
Czy w takim razie poza szczęściem jest coś równie istotnego? Coś o czym powinniśmy pamiętać przez całe życie?
Owszem. Nie każdy jest świadomy istnienia drugiego czlowieka - albo raczej jego własnego JA. Człowieka jako odrębnej jednostki - zupełnie innej niż
to moje
JA!
Na maxa zadziwiające jest to, iż każdy (w dużej mierze) widzi tą drugą osobę przez swój własny pryzmat. Decyzje, jej zdanie, wszystko co się tyczy tej drugiej osoby przetwarzamy na swoje własne JA!. A tak nie można.
Każdy byt jest konkretną indywidualnością. Posiada swój własny rozum, który w konkretny sposób odbiera świat.
Bardzo prosto jest zrozumieć to na przykładzie szachów. Jaka gra w szachy jest, każdy wie. Każdy miał możliwość wcześniej czy później się z nimi zetknąć. I właśnie! Niektórzy w szachy grają - inni w szachy nie grają. Proste?
Cała egzystencja tak wygląda. Jedni widzą w czymś sens, inni widzą ten sens w czymś innym. Jedni łowią ryby, inni zdobywają najwyższe szczyty, a jeszcze inni siedzą przed telewizorem... a kolejni gnają. Za czym? Sami tego nie wiedzą. Poprostu wypluwają sobie flaki by mieć więcej i więcej. Oni widzą w tym swój własny sens.
Myślę że indywidulalizm - odrębne, wyjątkowe postrzeganie życia, świata, a raczej ciągła świadomość jego isnienia pomaga choć w minimalnym stopniu zrozumieć, poznać i przedewszystkim koegzystować z drugim człowiekiem.
Bo czy nie jest lepiej żyć z kimś, aniżeli obok niego?
Edit: A czy można się nie zgodzić z tym, że ktoś widzi sens w siedzeniu przed telewizorem?:) No można, tylko czy nie ma to sensu z naszej perspektywy, czy ogółu. Czy ogół istnieje? Nie ma ogółu! To tylko zbiór indywidualności.
50 jednostek ma zbliżoną percepcję a 51. ma diametralnie inną - ta 51. ma poprawne postrzeganie z własnej perspetkywy, a pozostałe 50. słuszne tylko ze swojego punktu widzenia. Co nie znaczy ze ten kto ma rację może się mylić. A ten kto się myli, że nie ma racji!!! I zdanie tych 50. wcale nie musi być lepsze, tylko dlatego, że jest ich więcej.
szczęście - happiness or luck?
4.June.2011 00:23 comment(0)
Podstawą życia jest szczęście.
Bycie jest szczęściem.
Szczęściem jest życie.
Kwiaty są szczęściem.
I kicające króliki na trawie.
Szczęściem jest słońce.
Spełnianie marzeń daje szczęście.
czy zatem wszystko jest na wyciągniecie ręki?
czy chcieć znaczy móc?
Wolność to szczęście, a szczęście to wolność.
Dla każdego szczęście jest czymś zupełnie innym. Dla niektórych szczęście to wolność dla innych miłość, a dla jeszcze innych szczęściem jest stabilizacja. Dom z równo przystrzyżonym trawnikiem. Żadne szczęście nie jest gorsze lub lepsze.
Szczęście to radość z Życia!
"... życie to Māyā, iluzja. Gdy dojdziemy do wniosku, że życie to gra (...) to świat wydaje nam się lżejszy i szczęśliwszy"
Eric Weiner w "Geografii szczęścia"
14.October.2010 01:33 comment(1)
Jesienne wieczory sprzyjają gotowaniu.
Dziś na kolację z okazji składników pojawiła się na naszym stole przepyszna ogórkowa.
Taka najprawdziwsza! z ziemniaczkami, marchewką, korzeniem i nacią pietruszki, cebulą, pieczarkami (duuużo pieczarek) no i oczywiście z ogórami kiszonymi!! Pychotka.
A na deser... kompot z 5 ananasów, brzoskwiń, nektaryn i 2 granatów. :D
Freegan Power!!!!
11.October.2010 13:40 comment(0)
...czyli słów parę o freeganizmie.
Freeganizm jest to słowo pochodzące z ang. łączy w sobie dwa słowa. Free i Vegan.
Ogromne supermarkety wyrzucają tony jedzenia. Bez względu czy jest ono przeterminowane, brzydkowyglądające czy część zestawu jest zniszczona(pobite jajko, przedziurawiony 1z4 jogurtów). Produkuje się przeogromne ilości jedzenia... i więcej i więcej. Tylko dlatego że część może się zniszczyć, lub niezostać sprzedana. No i koło się zamyka właśnie w kontenerze koło takiego supermarketu.
Tylko czy można przejść obojętnie koło takiej ilości wyrzuconego jedzenia? Czy jest w porządku godzić się na takie marnotrawienie? Są ludzie którzy mówią NIE!
I wcale nie dlatego, zę nie mają pieniedzy. Ale po co mamy kupować coś, co można wziąć za darmo? I to jeszcze w ilościach które trudno przejeść.
Ale są też ludzie, którym ciężko jest się pogodzić ze świadomością grzebania w śmietniku. Bo co ludzie powiedzą??
Freeganie nie rozrywają worków, nie wyciągają z kubłów niedojedzonego jedzenia. Zabierają z kontenerów artykuły spożywcze które z takiego czy innego powodu nienadają się do sprzedaży. Na zachodzie europy z myślą o freeganach te ogromne supermarkety zabezpieczają jedzenie przed bakteriami i wystawiają obok, niestety w Polsce ludzie są nieświadomi.
O! a najbardziej śmieszą nas komentarze typu:
"Ciekawe czy te zbuntowane,snobistyczne dzieci bogatych rodziców zdają sobie sprawę z tego że w ten sposób pozbawiają jedzenia np. bezdomnych, których nie stać na jedzenie."
Ah! i linki do ciekawych artukułów :)
z onetu
jak inni robią coś dla świata
Sprawdź to!
zagubiona radość.
26.April.2010 13:15 comment(0)
Czasem dzieje się tak, że entuzjazm radość błogi spokój który towarzyszy początkom zanika... rutynieje dana czynność i po prostu jest. A los się na nas mści za tą rutynę!
Tak stało się z naszą jazdą na stopa niestety. Wychodzimy na drogę i coś musi się zatrzymać i gdy stoimy już trochę dłużej niż planowaliśmy zaczynamy się irytować później [ jeżeli kolejnym stopniem irytacji jest frustracja] zaczynamy się frustrować aż w końcu los podsyła nam kierowce. I nie jest to jakiś magiczny kierowca ostatnimi czasy tylko taki co został podstawiony przez los by zawieźć na z punku A do B. Kiedyś mogliśmy stać i stać i stać i cieszyć się po prostu tą chwilą gdy zaczynaliśmy stać za długo to wyczynialiśmy różna cuda, które wcale nie usprawniały złapanie stopa. Kładliśmy się przy drodze na karimatkach i na leżąco łapaliśmy, ja właziłam Przemowi na barana i z góry łapałam stopa. A najlepsza wersja : Ja lezę Przemo łapie! I w ten czas zawsze się znalazł ktoś kto nas zabrał.
A teraz?!?
stoimy, kciuk, sprawdzanie czasu....
Może jest to spowodowane naszym brakiem czasu i chcemy każdą sekundę wykorzystać nie na drogę ale na bycie już Tam - na miejscu.
Może gdy znów wyjedziemy "bezterminowo*" ten entuzjazm powróci. i los nie będzie podstawiać nam kierowców z punku A do B a znów powrócą Ci magiczni niesamowici od których aż nie będzie chciało się wysiadać.
Ach to na pewno się stanie!!!
Ale jak w takim razie zatrzymać to na dłużej.... ni tylko przy "bezterminowych" wyjazdach. jak przestać się martwic "cholera stoimy tu już 30 min, godzinę , półtorej.... " albo "jak się zaraz stąd nie ruszmy to spóźnię się do pracy..." jak przestać się irytować??
*bezterminowy - nieograniczony ścisłymi ramami czasowymi - [czyt. w pon. na 6 do pracy]
3.April.2010 11:37 comment(0)
Wyjechac gdzieś, gdziekolwiek.
niemożna po prostu zalosować i tam pojechac bo wszedzie pada :/ musimy wybrac opcję gdzie pada naj mniej :D
5.March.2010 15:01 comment(0)
gdy masz coś napisać i jesteś ograniczony, skrępowany terminem robi się pusto...
pusto w głowie. jeszcze bardziej pusto niż każdego dnia.
za oknem śnieg.

3.March.2010 17:30 comment(0)
"Stopem do Iranu:
Jacyś chętni?
Najchętniej pod koniec czerwca, na lipiec :) Wiem, że to jeszcze sporo czasu,
ale wcześniej trzeba załatwić wizę do Iranu, itd.
Cześć ;> Planuję się wybrać pod koniec czerwca stopem do Iranu. Wszyscy, którzy byli
zgodnie twierdzą, że kraj jest niesamowity, ludzie niewiarygodnie przyjaźni i
jest po co jechać.
Do Istambułu na pewno na stopa, dalej to zależy. Ja mogę stopem aż do Iranu, w
grę wchodzi ewentualnie autobus Istambuł - Tabriz (ok. 30$).
Nie wiem jak wygląda autostop w Iranie :), ale tam można poruszać się
autobusami, gdyż ich ceny są zabójczo niskie (np. Teheran - Tabriz, ok. 6$).
Inne koszty to wizy:
Turcja, każdorazowo przy wjeździe do kraju 10E, czyli razem 20E.
Iran, 300PLN, turystyczna 30-dniowa.
Noclegi najchętniej w terenie jakiś namiocik, może moskitera przy ich
temperaturach... w większych miastach ZDECYDOWANIE chciałbym zatrzymać się u
ludzi z hospitalityclub, pobyć z nimi, poznać jak żyją.
Jeśli chodzi o mnie to jeździłem już trochę stopem, mam w tym momencie na
koncie ok. 20.000 przejechanych km.
Wypad oczywiście bardzo budżetowy ;)
Wizy, w sumie ok. 380PLN.
Generalnie szacuję wypad nie przekraczający 1000PLN, jedzenie w Iranie jest b.
tanie, jakiś obiad (kurczak z ryżem, np.) można zjeść za ok. 2$, 1,5l butelka
wody kosztuje ok. 0,3$, piwo butelkowe ok. 0,7$, owoce/warzywa też tanie, 3
pomidory + 2 ogórki ok. 0,5$, 1kg jabłek ok. 0,5$ itd. itp. :)."
hyhym:)
To już 2 lata jak znalazłam i odpisałam.
Ale ile było niepewności.
Odpisać-Nie odpisać
Pojechać-Nie pojechać
Odpisałam, On napisał i pojechaliśmy
A teraz żyjemy razem.
Planujemy razem.
:D
Do wszystkich podnoszących bunt i sprzeciwy, jakoby w Iranie piwa nie można było.
Jasne że można!
Istak, Bavaria nawet Carlsberg. Tyle że jest bezalkoholowe.
Islam nie pozwala i nie mówie że Islam jest zły.
O kulturze kawy picia.
18.January.2010 18:37 comment(0)
Są miejsca gdzie jest poszanowanie dla kawy. - na pewno są
jest też miejsce gdzie sprzedawcy kawy myślą że kawę szanują.
-U nas niema poszanowania dla kawy!!
-To dlaczego ludzie przychodzą tu a nie gdzie indziej?
- bo jest tanio!
-Poproszę kawę.
-ekspresso, amerikanę a może kapucino?
-dużą czarną z mlekiem.
Dlaczego tylko ja mam z tym problem i tylko mnie to w uszy boli.
20.November.2009 19:30 comment(0)
Stoisz i patrzysz dookoła.
Świąteczna atmosfera w połowie listopada nie sprzyja sprzedaży lodów, zimnych koktajli i kaw. nawet tych sezonowych.
Gdzie się nie rozejrzysz choinki girlandy i migocące lampki. I ludzie. Może nie jest ich znowu jakaś masa ale pojedyncze jednostki , sunące się bez bliżej określonego celu. Co robią Ci ludzie na co dzień?
Podeszła dziewczyna, ciuchy berszka lub stradiwarius na wskroś wystylizowana + czarna torba z ponaszywanymi naszywkami, pacyfki, włochaty, jakieś teksty o walce z rasizmem. To chyba coś w stylu "A jutro ściągamy glany ściągamy czarne ciuchy i zakładamy kolorowe odblaskowe ciuchy bo jutro bawimy się w stylu DISCO POLO!!!!!
Mężczyzna z flagą Naddniestrza na ramieniu. Nie zdążyłam spytać czy wie co to za flaga i dlaczego ten kraj na arenie międzynarodowej jest tylko częścią Mołdawii.
Że niektóre kobiety nie przewrócą się od nadmiaru tapety na twarzy.
JP i krok Clowna - Co to jest JP? jestem pusty?
"Halo Halo LODY TANIO!!"
A riserwd to gdzie? a bankomat pekao, gdzie jest kantor apteka winda wc. gdzie jest saturn sklep z winami euronet
hm.. tam 
![]()


tam.
Powinnam zacząć zaczepiać przechodzących ludzi i zadawać im przeróżne pytania.
Dlaczego niektórzy ludzie są w stanie wyrzec się wszystkiego i żyć w sposób zgodny z naturą i być szczęśliwi inni wyrzekać się chwilowych przyjemności i być szczęśliwymi na tym jednym poziomie a jeszcze inni nie potrafią sobie nic odmówić i być szczęśliwi tylko wtedy gdy spełniają swoją zachciankę i przyjemność? I czy nie jest to szczęście pozorne????
19.November.2009 22:00 comment(0)
Mówię : ZACZNIJ ZNOWU MYŚLEĆ!
A W środku wciąż: Buuuuuu i czarno
O! Postać buuu zmienia się czasem na zzzz zzz jak zepsuta jarzeniówka, a czasem na odgłos wydawany przez ogon grzechotnika.
Proszę zacznij znów myśleć.
NOC ZAKUPÓW. NOC RABATÓW. ŚWIĘTO ZAKUPÓW. WIELKA NOC RABAÓW!!!
23.October.2009 23:30 comment(0)
drodzy państwo! kochamy zakupy! kochamy zakupy!
duka duka 40% na wszystko prócz ekspresu
topsikret topsikret od 20% do 40% topsikret
i tak dalej i tak dalej
jutro to będzie wszystko bardzo dobrze skomunikowane
ta noc. święto zakupów będzie tuż przed 1 listopada myślę że warto byłoby warto byłoby dokonać zakupu nowych butów ciepłych swetrów.
soda sklep soda 30% soda
super atrakcje : po pierwsze PARKING ZA DARMO!! PARKING ZA DARMO!!
wyjątkowa okazja by obkupić się przed 1 listopada przed wielkim świętem
w witchen ręcznie szyte buty
kochamy zakupy kocham takie promocje kocham takie rabaty życie jest piękne życie jest wspaniałe
I stój tak 8 godzin i słuchaj i następnego dnia tak samo.. i poprzedniego :) tylko nie zapomnij kupić sobie nowy płaszcz. By na cmentarzu ludzie czasem nie zauważyli że jesteś w zeszłorocznym.
14.October.2009 17:00 comment(0)
Obserwacje lodówki:
15.00 -5C
15.30 -5C
16.00 -6C
Podchodzisz do kasy i widzisz że sprzedawca obsługuje ludzi którzy podeszli chwilę przed tobą. Odchodzisz... Ale po co? Przeszła ci ochota na lody??
DzieńDobry! Przemawia przeze mnie brak kultury, co podać?
1.October.2009 11:34 comment(1)
Taka rutyna nastała. Bardzo miła zresztą.
Chwila zastanowienia...
Jak to miła??
Wstajesz o 5 do pracy czasem wracasz po 24. Z narzeczonkiem się nie widujesz przeważnie tylko tyle co w łóżku nocą.
Ale niema takiego bezruchu takiej nudnej monotonii jak to zimą zeszłą było.
Teraz zacznie się dziać jeszcze więcej. Studia!
2 lata temu byłam poddenerwowana.
A jak to będzie wyglądać?
A co za ludzie?
Czy ja ogarnę budynki?
... i.t.p. małe niepewności.
Rok później zastanawiałam się: A co to za ludzie? ... a może nawet nie.
A teraz strasznie się cieszę że znów szkoła, nauka.
Mimo że będziemy mieć więcej czasu dla siebie to w gruncie rzeczy będziemy go więcej spędzać razem. [Dla niektórych jest to dziwne. Studia razem wszystko razem, nawet zdanie mamy takie samo. Bo my jesteśmy JEDNOŚCIĄ!]
Kobiety chodzą z opalonymi wąsami :D
20 min przerwy i znów wracasz. I albo jest nuuda, tak że nie wiesz co by tu jeszcze zrobić, albo jest tyle ludzi, że nie wiesz co zrobić najpierw.
Zlepek myśli. Może były by bardziej uporządkowane gdyby nie podchodzący co jakiś czas ludzie. Odrywający i pozbawiający myśli płynności.
Czasem przejdzie lala Barbie w stroju wieczorowym, a może bardziej lalka Barbie w stroju do ślubu cywilnego. Czy coś w ten deseń.
Ludzie mnie rozpoznają, a ja ludzi rozpoznaję. Pamiętają moje preferencje, ja pamiętam ich. To miłe. Ale potrafią też być i uciążliwi klienci. Niegarnięci w swoich zachciankach, z problemami w kontakcie z innymi ludźmi. Przeżywam to długo. Złoszczą się na mnie, ja jestem nie miła i tak w koło.
Każda dziewczyna chce być adorowana, bez względu na to jak brzydka jest.
Gdy tak stoję i obserwuję mijają mnie setki ludzi.
Napuszone lalki Barbie. Ubrane w ciuchy ściągnięte z manekina reklamującego najnowszą kolekcję. Starsze kobiety wyglądające jak wiedźmy. Bo bez makijażu z domu nie wyjdzie.[ Szminka dookoła ust i na zębach, dziwny kolor na oczach i obowiązkowo! czarne brwi. Ah! i ta fryzura... natapirowane siano upięte a'la czarownica z Doliny Muminków.
Przychodzą też tipsy 5 cm i mają problem z drobnymi z portfela/ z tacki. [ i jak nie wybuchnąć śmiechem w twarz?] O! albo wywalające swoje problemy fizjologiczne.
Coś więcej o kobietach:
* Przede-wszystkim wszystkie czują się na maxa najbardziej ekskluzywne na świecie
* Z idealnie ułożoną fryzurą nawet jak ma włosy niechlujnie związane to i tak nim doszła do efektu tego niechlujstwa to widać że spędziła przy tym mase czasu.
* Obowiązkowo coś na szi: asymetryczne korale, asymetryczne korale imitujące etniczne- afrykańskie naszyjniki, przeogromne kule dookoła szyi,
No i są zwykłe dziewczyny. Nie jakieś lalki Barbie w każdej sytuacji, ubrane zwyczajnie schludnie. I te są najmilsze. Szeroki uśmiech na dzień dobry i jeszcze szerszy na do widzenia. Takie poprawiające humor. Bo wypindrzone lalki nie do końca wiedzą co chcą i bardzo często wykorzystują całą cierpliwość tylko dla siebie.
archiwum
kategorie
Grycanerie(5)linki
słownik :D